Sealogy - zmiana pozycjonowania marki ubezpieczeń jachtów i łodzi na rynkach międzynarodowych.

Wyzwanie

Sealogy, międzynarodowa firma ubezpieczeniowa specjalizująca się w ochronie łodzi i jachtów, z centralą w Berlinie, przygotowywała się do globalnego relaunchu komunikacji marki.

Klient dysponował kompletną, profesjonalnie opracowaną dokumentacją strategiczną przygotowaną przez jedną ze szwajcarskich agencji:

W prezentacji wszystko się zgadzało. Strategia była kompletna, logiczna i estetycznie dopracowana.
Problem pojawił się gdzie indziej.

Moment zwrotny

Po dokładnej analizie materiałów zauważyłem poważne ryzyko w nowym pozycjonowaniu.

Cała narracja marki opierała się na silnych, dramatycznych emocjach:

Komunikacja stawiała odbiorcę w roli kapitana walczącego z żywiołem.
I właśnie tu zapaliła się czerwona lampka.

Dlaczego to było ryzykowne?

Nie była to intuicja „na wyczucie”. Decyzję oparłem na konkretnych danych i doświadczeniu.

W poprzednim sezonie wspierałem już firmę z tej samej kategorii – ubezpieczenia łodzi i jachtów (dla EIS). Jedna z kampanii testowała dokładnie ten sam kierunek emocjonalny: strach, zagrożenie, ryzyko, dramatyczne obrazy morza.

Efekt?

Klient kupujący ubezpieczenie jachtu nie chce się bać. Klient chce przestać się bać.

Kluczowy insight

Ubezpieczenie łodzi i jachtów nie jest impulsem.

To decyzja, która ma dawać spokój, komfort, poczucie kontroli i bezpieczeństwo realizacji pasji.

Właściciel jachtu kupuje ubezpieczenie nie po to, by myśleć o katastrofie, ale po to, by móc bezpiecznie odpoczywać, podróżować i realizować marzenia.

Jeśli komunikacja marki zaczyna od strachu, to droga do tego stanu jest zbyt długa i zbyt kosztowna emocjonalnie.

Decyzja strategiczna

Zaproponowałem całkowitą zmianę punktu ciężkości pozycjonowania:

Z narracji o ryzyku na narrację o spokoju i zaufaniu, z chaosu do bezpiecznej przystani.

Nie zmienialiśmy sensu marki. Zmieniliśmy perspektywę klienta.

Nowe pozycjonowanie

Punktem wyjścia stał się symbol, który Sealogy już posiadało - latarnia morska.

Ale nie jako dramatyczny element walki z żywiołem, a jako: punkt odniesienia, drogowskaz, gwarancja bezpieczeństwa i znak, że „jesteś na właściwej drodze”.

Latarnia morska to bezpieczny port, pewność powrotu, spokój po drodze

Światło nad latarnią – obecne w symbolice marki Sealogy – stało się metaforą przewidywalności, spełnionych oczekiwań, realizacji pasji bez napięcia i strachu.

Archetyp Magika - dlaczego właśnie ten?

Nowe pozycjonowanie oparłem o archetyp Magika, ale nie w magicznym, oderwanym znaczeniu.

Magik w tym kontekście to marka, która:

To marka, która „niewidzialnie” sprawia, że:

Efekt strategiczny

Nowe pozycjonowanie:

Cała narracja marki opierała się na silnych, dramatycznych emocjach:

To była zmiana nie estetyczna, lecz strategiczna. Oparta na danych, doświadczeniu i głębokim zrozumieniu kategorii

Platforma i przeniesienie na komunikację

Skontaktuj się z Michałem w sprawie Automatyzacji.

Skontaktuj się z Kamilem w sprawie Marketingu Pro.